Nie było niespodzianki w I rundzie Intermarché Basket Cup czyli Pucharu Polski koszykarzy. I-ligowy AZS WSGK Polfarmex Kutno chociaż walczyć dzielnie, ostatecznie przegrał z PGE Turów Zgorzelec (lider ekstraklasy koszykarzy) 73-101 (24-24, 17-27, 19-22, 13-30). Turów przyjechał do Kutna po serii zwycięstw nad Asseco Prokomem Gdynia, Treflem Sopot w Tauron Basket Lidze oraz Azowmaszem Mariupol w Zjednoczonej Lidze VTB. Akademików uczulano, że rywale znakomicie grają pod koszem oraz celnie rzucają za trzy punkty. Przedmeczowe przewidywania niestety okazały się prorocze. Zanim koszykarze ruszyli do walki o zwycięstwo, znakomitą oprawę meczową przygotowali kutnowscy kibice. Na trybunach dominowały żółto-niebieskie barwy oraz olbrzymia flaga z napisem Kutno przekazywana z rąk do rąk. Doping publiczności sprawił, że AZS od pierwszych minut spotkania dotrzymywał kroku utytułowanym rywalom. Już pierwszy rzut AZS-u okazał się celnym rzutem za 3 punkty(3-1). Obie ekipy grały równo i po 5 minutach I kwarty Akademicy przegrywali nieznacznie 7-10. W tym momencie znakomitą skutecznością popisał się Jakub Dłuski doprowadzając do wyrównania. Kutnianie mieli szansę objąć prowadzenie, ale dwóch rzutów wolnych nie wykorzystał Krzysztof Jakóbczyk. Na trybunach jęk zawodu, a w natarciu goście. Celny rzut Ivana Opacaka znów wyprowadził drużynę ze Zgorzelca na prowadzenie 14-12. Opacak nie po raz pierwszy dał o sobie znaćAkademikom. Chwilę później celnie rzucił za trzy punkty i przewaga gości rosła. Tuż przed końcem pierwszej odsłony spotkania na tablicy było 21-16 dla Turowa. AZS jednak poderwał się do walki. Celna „trójka” Glabasa i kolejne punkty Dłuskiego dały remis 21-21. Ostatecznie skończyło się na remisie ale 24-24 (celnie rzucali Jackson i ponownie Dłuski).
2013-01-24 19:44:30