Powracamy do naszego serialu o zrujnowanych zabytkach powiatu kutnowskiego. Tym razem na życzenie jednego z Czytelników zawitaliśmy do Kaszew Dwornych. Miejscowy dwór jest najbardziej zasłoniętym przez roślinność spośród prezentowanych w naszym cyklu budynków. Po względem stopnia rozkładu powinien bić się o brązowy medal z podobnymi ruderami w Niedrzewiu (odcinek 7) i Skłótach (odcinek 2). Dużo mu jednak brakuje do ruin w Witowie (odcinek 4) – ewidentnego zwycięzcy rywalizacji, i w Kalinowej (odcinek 6), która zapewniła sobie wicemistrzostwo drzewami rosnącymi wewnątrz. Ten zabytek też jednak robi na nas wrażenie. Trawa przed dworkiem sięga miejscami po pachy. Zarośla utrudniają poruszanie się i fotografowanie. Trudno uwierzyć, patrząc na nietkniętą roślinność, że ktoś może odwiedzać zrujnowany zabytek, ale wewnątrz, na schodach prowadzących na piętro, widać butelki, informujące nas, że „nasi tu byli” (zdjęcie 12). Jak się wypiło i zakąsiło, to trzeba oddać naturze produkty przemiany materii – jedno z pomieszczeń ewidentnie służy „turystom” za toaletę, co można poznać po pozostawionych na podłodze ekskrementach i papierze toaletowym (zdjęcie 20). Fekalia są już mocno zaschnięte, więc toaleta była dawno nieużywana. Zarwane stropy w poszczególnych pomieszczeniach upewniają nas, że podjęliśmy właściwą decyzję nie odwiedzając piętra.
2012-07-27 14:56:08