Od 10.00 trwa nadzwyczajna sesja Rady Powiatu w Kutnie zwołana przez grupę radnych opozycyjnych. W porządku obrad są tylko trzy punkty, ale dopiero przed 16.00 skończyło się omawianie pierwszego tj. informacji zarządu powiatu o sytuacji w oświacie. W połowie obrad kiedy z sali wyszli starosta, wicestarosta, przewodniczący rady, radny Wojciech Ziółkowski prosił o ich powrót w związku z ważnymi sprawami omawianymi na sesji. Prośba nie pomogła, więc kiedy kolejny raz zabrał głos złożył wniosek o zmianę porządku obrad i wprowadzenie punktów: odwołanie przewodniczącego Rady Powiatu Marka Jankowskiego i wybór nowego przewodniczącego. Wiceprzewodniczący Andrzej Karniszewski po uzyskaniu informacji od radcy prawnego starostwa, że wniosek należy uznać, stwierdził, że musi odsłuchać z nagrania czy padły dwa wnioski czy jeden, zarządził krótką przerwę. W tym czasie jak stwierdził Marek Drabik "grzały się komórki", koalicja zwoływała "szable". Przerwę wydłużano, po czym kiedy wrócili nieobecni czlonkowie koalicji, obradowanie podjęto. Wojciech Ziółkowski wycofał wnioski, oczywiście upewniając się czy manewr można jeszcze powtórzyć i stwierdził, że nie szanuje się radnych w powiecie kutnowskim skoro nawet nie chce się ich wysłuchać. Konrad Kłopotowski dodał, że to nauczka dla starosty i że miejsce członków zarządu jest być w pracy a nie gdzieś biegać.
2015-12-16 16:16:00