Matko Boża Licheńska, pomóż w cierpieniu i chorobie Maryjo, moja najczulsza Opiekunko, staję dzisiaj z Tobą pod krzyżem Twojego Umiłowanego Syna, a mojego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Całym sercem wsłuchuję się w słowa: «Niewiasto, oto syn Twój». Tak Maryjo, Jezus wie, jak bardzo potrzebuję Twojej matczynej miłości, troski, czuwania nade mną – słabym, chorym, cierpiącym. Proszę, spójrz na mnie w moich boleściach i ułomności, którą sprawiła choroba. W moim słabym ciele, nieprzespanych z bólu nocach, braku cierpliwości, lęku o jutro, w łzach bezradności. Błagam, przytul mnie do swojego Serca, by moje serce zaczęło bić rytmem Twojego – pełnego pokoju i zawierzenia Bogu. Już teraz wiem, że nie jestem sam, gdy mogę moje cierpienie zjednoczyć z Twoim, bolejąca pod krzyżem Matko. Kiedy wiem, że otrzesz płynące po mojej twarzy łzy, a drżące z bólu ciało otoczysz płaszczem swojej matczynej miłości. Dziękuję, Bolesna Matko, że kierujesz moje spojrzenie na Ukrzyżowanego Chrystusa. Dla świata Jego cierpienie było głupstwem, ale On trzykroć upadał pod ciężarem krzyża i podnosił się, bo widział cel swojej krzyżowej drogi. Proszę, bym i ja potrafił zaufać Bożej woli i dostrzegł na horyzoncie mojego życia radość zbawienia. A teraz, kiedy jeszcze moje ciało doświadcza bólu, pomóż mi dźwigać ten krzyż choroby, ofiarować go za zbawienie moje i bliskich oraz odnaleźć pokój serca, bo Jezus jest ze mną. Amen.
2026-02-09 10:47:00