Dziś w Starostwie Powiatowym w Kutnie odbyło się posiedzenie Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu. Przez kilka godzin radnym udało się ustalić nowe uzasadnienie zasadności skargi Związku Zawodowego Nauczycieli Zespołu Szkół nr 1 oraz przedstawić uzasadnienie skargi Iwony Szczepańskiej na działania Janusza Pawlaka, dyrektora tej szkoły. Radni uznali też za zasadną drugą skargę Szczepańskiej. Przedstawione wcześniej przez radnego Konrada Kłopotowskiego obszerne uzasadnienie ze względu na objętość i przytoczenia treści informacji przekazanych przez nauczycieli i absolwentów oraz przykłady języka używanego przez dyrektora Pawlaka nie zyskało u radnych aprobaty. Przeciw jego przyjęciu głosowali Marek Drabik (PiS), Robert Fabijański (PSL), Zbigniew Filipiak i Zdzisław Góreczny (KO), "za" był Kłopotowski. Radny Wojciech Ziółkowski był nieobecny na posiedzeniu Komisji. Na komisji odczytano opinię adwokat Olimpii Sobczyk, którą radny Filipiak zlecił na poprzedniej komisji, mając wątpliwości czy komisja może w ogóle obradować nad skargami na działania dyrektora szkoły o tak złożonych zarzutach i jak powinna wyglądać procedowanie takich skarg. W obszernej opinii prawnej znajdujemy to co było oczywiste czyli skargi przekazane komisji muszą być procedowane wg wiedzy, umiejętności radnych i zakończone wypracowaniem stanowiska o zasadności bądź nie skargi i jego uzasadnieniem. Ostatnim etapem załatwienia -rozpatrzenia skargi jest poddanie jej pod obrady Rady Powiatu w Kutnie. Nihil novi. Podczas obrad komisji nieprzerwanie obecna była radca prawny Dorota Wiosetek, która wytłumaczyła radnym jak powinno wyglądać uzasadnienie do decyzji o zasadności skargi. Radny Konrad Kłopotowski nie zgadzał się ze stanowiskiem innych radnych, którzy uznali obszerne uzasadnienie za nieadekwatne. Przedstawi więc je na sesji jako zdanie odrębne do uzasadnienia Komisji Rewizyjnej. - Czy uważacie panowie, że są w uzasadnieniu jakieś nieprawdziwe treści? Przecież byliście na komisjach, wiece jakie dokumenty nauczyciele przedstawili, o czym mówili, wiecie też co mówili absolwenci, wszystko jest w protokołach i na nośniku elektronicznym - mówił były przewodniczący Komisji Rewizyjnej. - Nie miałem dostępu do nośnika, bo nie wiedziałem, że takie coś jest - powiedział Drabik. - Z czegoś to jest spisane, pewnie z tego. Forma tege jest zbyt rozwlekła, jakbym ja to pisał, to byłoby to zwięzłe, niektóre rzeczy są powtarzane i zamazują obraz całości. Ze trzy razy jest to samo. - Generalna uwaga jest taka, że podawanie słów osób fizycznych szerszemu gronu, czemu ma służyć. Uważam, że niektóre zarzuty są zasadne, a niektóre są słowa przeciw słowu, jedni mówili, że się tak zdarzyło,a pan Pawlak zaprzeczał - powiedział radny Zdzisław Góreczny. - Nie mogę się zgodzić na takie radykalne zdania, że to do sądu pracy, czy do prokuratury. Pytałem wcześniej czy nauczyciele wystąpili do tych instytucji. Należałoby to ująć w pigułkę i przedstawić Radzie. - Powinny być dwa elementy takiego uzasadnienia - jedna spójna przejrzysta a druga opisowa - dodał Drabik. - W tej przejrzystej powinno być jasne, że ustaliliśmy to i to i wnioskujemy o to i o to. Głos zabrał Marek Jędrzejczak, radny PiS z Komisji Edukacji, Kultury i Bezpieczeństwa Publicznego, który przysłuchiwał się relacjom stron konfliktu w "Staszicu" na posiedzeniach Komisji Rewizyjnej. - Pigułka to jest uznanie przez panów skargi za zasadną. A teraz trzeba mieć do takiego rozstrzygnięcia uzasadnienie. Pan Kłopotowski napisał dobre, szczegółowe uzsadnienie, powtarzają się pewne treści, bo komisja wnioskuje te rozpatrzenie tych samych zarzutów do różnych organów - mówił Jędrzejczak.- Każdy z panów mógł napisać oddzielne, odrębne zdanie zgodnie ze Statutem Powiatu. - Myślę, że został wykonany kawał dobrej roboty, oczywiście zbyt długo procedowaliśmy te skargi, ale ich złożoność nie pozwalała na pochopność - powiedział Kłopotowski. - Ma pan mandat wyborców nie koalicji panie przewodniczący i powinno panu zależeć na wizerunku tej szkoły. Szkoła nie może być skrojona na obraz i podobieństwo pana dyrektora, bo wiele można mu zarzucić i odstaje od pewnych norm. Trzeba zwrócić uwagę na takie aspekty jak kształcenie w tej szkole, uczniowie już po maturze, mówili o tym, że byli źle przygotowani do matury. Moglibyśmy stopniować też winę, bo jedna sprawa to działania Janusza Pawlaka, dyrektora szkoły, drugie Jerzego Pawlaka, dyrektora Wydziału Edukacji a trzecie Zarządu Powiatu nadzorującego szkoły i obu tych dyrektorów.
2016-10-04 20:24:08