Mieszkańcy Kutna z ulicy Krzywej i okolic nie zgadzają się na rewitalizację Parku Wiosny Ludów, na wycinkę drzew i nowe alejki. Uważają, że rewitalizacja jest raczej dewastacją drzewostanu parku i niszczeniem przyrody. W liście otwartym do prezydenta Kutna Zbigniewa Burzyńskiego kutnianie piszą, że wytycza się w parku nowe ścieżki, które w układzie komunikacyjnym parku najprawdopodobniej nie będą miały znaczenia i w tym celu zdrowe drzewa wycina się nagminnie, a drzewom rosnącym obok podcina się korzenie, co grozi ich obumieraniem. Przy ul. Krzywej rosną w dwu rzędach stare kasztanowce. Nowa szeroka ścieżka biegnie między nimi ostrym slalomem, przecinajac korzenie pochylonych na stronę ulic drzew, zagrażając budynkom. Obok w tym kierunku biegnie szeroki pas ziemi niezadrzewionej. - Magistrat sobie nic z tego nie robi, była skarga małżeństwa Snopków, którym spróchniałe drzewo spadło na ogrodzenie. Nie chcieli miesiącami zapłacić, a to wina braku nadzoru miasta - mówi pan Tomasz. - Spróchniałe drzewo stało latami, miasto nie zadbało o nie, a teraz wycina zdrowe, młode drzewka, bo jakiś architekt ma swoją wizję ścieżek. Skandal. - Nie podoba mi się to co dzieje się w parku. Wybrałem się tam z wnuczką, ponieważ wytyczone jest dojście do Muzeum, poszliśmy tą ścieżką i zrozumiałem, że jestem na przyrodnicznym cmentarzu - mówi pan Stefan z ul. Barlickiego. - Mogę zrozumieć wizję projektanta, ale nie rozumiem braku szacunku dla tożsamości kulturowej tego miasta.
2014-08-13 08:52:53