Kobiety Powstania Styczniowego walczyły nie tylko z miłości do ojczyzny. Ceniły sobie splendor i zainteresowanie, które wokół nich rodziło się wówczas kiedy wstępowała w nie odwaga do walki, albo kiedy publicznie nawoływały do pójścia do powstania. Lubiły się afiszować ze swoimi poglądami. Jak mówiła dziś podczas "Spotkań z Historią" dr Ewelina Kostrzewska z Uniwersytetu Łódzkiego były jednak i te, które po prostu brały broń do ręki i ze swoimi mężami szły na front, albo wysadzały mostki i ratowały powstańców. Wykład „Zakochane (nie tylko) w Ojczyźnie. Kobiety a powstanie styczniowe" w Muzeum Regionalnym w Kutnie to kolejny punkt bogatego programu drugich "Spotkań z Historią" pod patronatem eKutno.pl. - Powstanie styczniowe zaczęło się od kobiety, a dokładnie od pogrzebu generałowej Sowińskiej, wdowy po słynnym bohaterze obrony Warszawy z września 1831 r., generale Józefie Sowińskim - mówiła dr Ewelina Kostrzewska.- Śmierć generałowej stała się pretekstem do pierwszej po Powstaniu Listopadowym manifestacji. Zgromadziła się znaczna liczba ludności, były śpiewy. Po pogrzebie wszystko na jakiś czas ucichło, ale już w listopadzie odbyła się kolejna demonstracja, a na początku 1861 r. manifestacje wybuchały z nową siłą, zapowiadając Powstanie Styczniowe. Kobieta tamtych czasów, kobieta wykreowana to delikatna słodka postać. Kobiety Powstania Styczniowego wcale nie były takie, albo może były takie, ale przy tym odważne, waleczne, sprytne i czasem pyszne. Niektóre z nich potrafiły swoją postawą wpłynąć na mężów, sąsiadów, braci aby ci poszli do powstania, bo passe było w nim nie uczestniczyć. - Kobiety zaangażowały się masowo w powstaniu styczniowym, oprocz tradycyjnych ról opiekunek, sanitariuszek, kurierek, lączniczek chwyciły za broń i obok mężczyzn walczyły w bitwie - mówiła historyczka. - Przyjrzymy się dziś kobietom walczącym, będzie trochę mody, sztuki, przedstawiającej obrazy silnych kobiet XIX wieku. Teraz jest taki trend aby odmaskulinizować wojny, bitwy i w ogóle całą historię. Kobiety spisywały wspomnienia, powstawały dzienniki, wielokrotnie dzięki nim poznajemy fakty z tamtych czasów. Kluczem do zrozumienia ich działań jest "miłość ojczyzny", wszystko co robiły pieczętują właśnie tym hasłem. Kobiety kochały jednak też powstańców, czasem oficerów rosyjskich, sławę i rozgłos. Damy w krynolinach błogosławią mężczyzn idących na front - to częsty obraz tamtych czasów, kobiety w czarnych sukniach z wyjątkową biżuterią.
2013-11-07 23:34:35