Andrzej Musiałowicz, prezes Kutnowskiego Szpitala Samorządowego sp. z o. o. na poniedziałkowej sesji Rady Powiatu w Kutnie odpowiadał na pytania radnych oraz komentował Białe Forum Dyskusyjne. - Prowadziliśmy rozmowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i PKO S.A. w sprawie kredytu obrotowego, żaden z tych banków nie zdecydował się nam go udzielić. Dramatyczna sytuacja w lipcu zaostrzyła się kiedy BGK zdjął z cesji 2 mln zł. Nie mogliśmy zapłacić ZUS, wynagrodzeń z kontraktów lekarzy oraz innych świadczeń i musieliśmy się ratować kredytami innych instytucji - mówił Andrzej Musiałowicz. Na podstawie uchwał Rady Nadzorczej i Walnego Zgromadzenia Wspólników szpital wystąpił do banków i instytucji finansowych z pytaniem o wskazanie warunków udzielenia pożyczek. Wyłonione w tym postępowaniu instytucje finansowe (Remedis SA i Magellan SA) udzieliły szpitalowi krótkoterminowych pożyczek z poziomem oprocentowania porównywalnym z kredytami konsumpcyjnymi. Termin spłaty przewidziany został zgodnie z przewidywanym terminem pozyskaniu kredytu restrukturyzacyjnego. W tym postępowaniu za pierwszym razem nie zgłosił się jednak żaden bank. Zabezpieczeniem pożyczek w Remedis i Magellan nie są nieruchomości ani majątek ruchomy. W jednym przypadku jest to cesja z części kontraktu z NFZ, a w drugim weksel in blanco. - Pożyczki mają atrakcyjne oprocentowania. Obie firmy teraz są spółkami akcyjnymi, notowanymi na giełdzie. Bez dokapitalizowania szpitala miałem obowiązek zgłoszenia likwidacji spółki, działo się to wtedy kiedy Państwo głosowaliście na sesji za dokapitalizowaniem - mówił prezes KSS. - Sytuacja spółki nadal się nie zmieniła. Znów staramy się o kredyt w banku. Sześć banków zapytało już o warunki, czyli jest zainteresowanie. Są wśród nich również instytucje Magellan i Electus, które ku mojemu zdziwieniu są zainteresowane długoterminowym kredytowaniem. - Czy uważa pan, że warto wykorzystać zainicjowany przez związki zawodowe biały szczyt do planowania strategicznego wewnątrz firmy i kontynować taką współpracę? - pytał radny Krzysztof Debich. - Ten ruch związków zawodowych powinien zostać wykorzystany do strategii współpracy wewnątrz firmy. - Przecież przeciw załodze czy bez niej nic się w firmie nie zrobi i musimy się dogadać. Rozumiem ich stanowisko i ochronę miejsc pracy. Tylko w toku dyskusji mogę związkowcom udowodnić, że tam gdzie oddział wykorzystywany jest w 40% to muszę szukać oszczędności i redukacji etatów, dla ratowania innych 400 miejsc pracy - mówił Musiałowicz. - Białego szczytu nieco się obawiałem, przyznam szczerze, bowiem zostaliśmy zawiadomieni w ostatniej chwili i nie miałem zbyt wiele czasu na przygotowanie. Myślę, że warto wreszcie w Kutnie zastanowić się nad szeroką koalicją aby przedyskutować strategię dla szpitala. Przygotowaliśmy założenia do tej strategii, przygotowaliśmy plan naprawczy. Warto aby szersze grono w tym związki zawodowe wzięły udział w jej budowaniu. Tym bardziej, że przyjdzie taki moment, że będzie trzeba zwrócić się po środki zewnętrzne do inwestorów prywatnych, bo inaczej nie mamy szans osiągnąć celu czyli centrum zdrowia dla mieszkańców regionu północy województwa łódzkiego. - Chciałem na tej sali powiedzieć to co mówiłem w domu kultury, jesteśmy gotowi na współpracę przy budowaniu strategii, proszę na nas liczyć, z chęcią weźmiemy w niej udział - powiedział Debich. - W przyszłym tygodniu chcemy zorganizować otwarte posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia poświęcone w całości szpitalowi - dodał Rafał Jóźwiak, Przewodniczący Rady Powiatu.
2013-10-02 12:06:56