Osiemdziesiątka stuknęła „Grabskiemu”. Sejmowa prawnuczka patrona szykuje się na setkę, a biskup-poeta zwalnia od postu na jubileusz szkoły. Aż czterech celebransów towarzyszyło księdzu biskupowi Józefowi Zawitkowskiemu w sprawowaniu dzisiejszej porannej Mszy św. w intencji uczniów, nauczycieli i absolwentów Zespołu Szkół nr 3 im. Władysława Grabskiego w Kutnie. Nabożeństwo rozpoczęło uroczystości z okazji 80-lecia szkoły. Kazanie wygłoszone przez diecezjalnego biskupa pomocniczego jak zwykle poruszało i nie pozwalało pozostać wobec niego obojętnym. Charakterystyczny dla ks. bp Józefa Zawitkowskiego ogromny ładunek emocjonalny jak zwykle podbudowany był poetyckimi i biblijnymi odwołaniami, przez które autor płynnie skakał łącząc wątki, których nikt inny by nie śmiał połączyć. Rzadko u kogo taki eklektyzm jest zaletą, a nie wadą. Tutaj spajał wszystko, co od zawsze ważne jest dla gościa z Łowicza: patriotyzm, ciepło, rodzinę, tradycję, troskę o przyszłe pokolenia i głęboką pobożność. – Nauczyciel to takie dziwne stworzenie. Poprawia błędy innych, ale sam się nie myli – żartował w kazaniu, ale nie zapominał o delikatnej presji w służbie pożądanej przez niego religijności: – Lekcje i wykłady jego zapomnę, ale nie zapomnę, gdy szedł do komunii świętej na 80-lecie szkoły. Spontaniczne komentarze wypełniały całą mszę, budując materiał na następne kazanie. Podarowany mu bochen chleba posłużył za przypomnienie ubogiego życia na wsi, z której pochodzi. Nieprzypadkowo kutnowski dziennikarz, śp. Krzysztof Michalski, określił przed laty Zawitkowskiego największym lirykiem polskiego Kościoła, lecz chwytające za serce homilie to nie cała tajemnica sympatii, którą wierni go obdarzają. Najbardziej docenia się bowiem tych, którzy potrafią zarówno wymagać, jak i dawać trochę luzu. Na koniec mszy wierni usłyszeli o dyspensie od piątkowego postu udzielonej przez księdza biskupa.
2012-10-06 12:26:40