Pierwszy kwadrans upłynął obu zespołom na badaniu przeciwnika. Gra toczyła się dziś na stadionie miejskim w Kutnie dość niemrawo, mało było składnych akcji i nie padł ani jeden strzał. W tym czasie lekką przewagę miał zespół gości. Sytuacja odmieniła się jednak w 17. minucie. Wtedy bowiem zespół MKS-u oddał pierwszy strzał, który od razu przyniósł im prowadzenie. Piłkę w środku pola przejął Kiwała, podał na lewą stronę do Dzięgielewskiego, a ten pewnym strzałem obok bramkarza zdobył pierwszego gola. Po objęciu prowadzenia gospodarze zyskali sporą przewagę. Już 2 minuty później mogło być 2:0 po bardzo podobnej akcji: przejęcie na środku boiska, podanie tym razem na prawą stronę i sytuacja sam na sam. Jednak z tej sytuacji bramkarz gości wyszedł zwycięsko, nogą wybijając piłkę na rzut rożny. Dopiero w 27 minucie kleszczowianie oddali pierwszy strzał, w dodatku niecelny. Za próbę zagrożenia bramce MKS-u zostali szybko skarceni. Już minutę później Dzięgielewski odebrał wślizgiem piłkę na połowie przeciwnika, wpadł na pełnej szybkości w pole karne i przytomnie wyłożył piłkę stojącemu na 11. metrze Lewickiemu. Ten nie zmarnował wyśmienitej okazji i mocnym strzałem w krótki róg pokonał bramkarza Omegi.
2012-10-06 21:25:40