Pomimo, że wczorajsza sesja Rady Powiatu w Kutnie była dość krótka, wdaje się, że radnym spadła odporność na wypowiedzi innych radnych bądź ciężar tematu. Radni migrowali w tę i we w tę, czasem sesja była zagrożona brakiem kworum. Radni się spóźniali, a do jej końca zabrakło radnych Wojciecha Ziółkowskiego i Bartosza Serendy. Bez zbędnych dyskusji przyjęto kilka pierwszych uchwał, o których pisaliśmy rano - zmiany w budżecie, nadanie nazwy MOS w Żychlinie i podwyższenie opłaty za miejsce w Bursie nr 1. [YT]https://youtu.be/3AgAb8_3V_Q[/YT] Radny Konrad Kłopotowski z PiS zatrzymał się (podobnie jak na Komisji Rewizyjnej) przy uchwale związanej z oddaniem drogi powiatowej miastu. Prowadził dyskusję z wicestarostą Zdzisławem Trawczyńskim z PSL na temat masy bitumicznej i walcowania czyli na temat kilometrów i miejsc dróg wykonanych w poprzedniej kadencji i w obecnej. Oczywiście to rozmowy po próżnicy jeśli obaj panowie mieli wpływ na zarządzaniem powiatem w poprzedniej kadencji i razem w zarządzie podnosili ręce za inwestycjami drogowymi. Nie omieszkała tego zauważyć radna Mirosława Gal-Grabowska (Pokolenia Samorządowe). Kłopotowski poprosił zresztą na Komisji Rewizyjnej o konkretne zestawienie jakie drogi, gdzie i ile km zostały zrobione w poprzednich latach i w tej kadencji. Jak radny uzyska na piśmie taką informację opublikujemy ją dla Państwa. Wicestarosta mówił o tym, że gminy coraz częściej partycypują w kosztach remontu dróg, albo jak w Krzyżanowie wójt robi całą drogę, więc dla powiatu to mniejsze obciążenie. Swego czasu drogi powiatowe na swoim terenie przejęła w utrzymanie Gmina Krośniewice. O zapomnianej drodze powiatowej właśnie w Krośniewicach przypomniała radna Ewa Kotlińska (Pokolenia Samorządowe). - A pan wicestarosta rozmawiał z panią burmistrz Krośniewic w sprawie jedynej przez gminę nie zrobionej drogi powiatowej? Gmina Krośniewice zajęła się na swoim terenie drogami powiatowymi i przeprowadziła remonty. Czy tej jednej nie można zrobić razem albo powiat nie może sam jej zrobić? Droga jak sito wygląda, niedługo ludzie się będą na niej zabijać - mówiła radna. - Przyznam się, że nie rozmawiałem - odparł Trawczyński.
2016-09-29 13:55:20