Kursująca po powiecie kutnowskim beczka osadów na numerach gostynińskich to widok już znany dla mieszkańców naszych okolic, od dwóch lat można powiedzieć. Tym razem mieszkańcy Mnichu zawiadomili nas, że po kilku odwiedzinach "śmierdzących gości" dziś rano ich oczom ukazał się zakopany w polu traktor i beczka. Należy on do firmy "Pewniak i S-ka" S.C. Gospodarstwo Rolne Marcin Sylwester Pewniak, odbierającej nieczystości z Pini Polonia sp. z o. o. Nie można wylewać na pola do końca lutego, a dzieje się to ciagle. Czytałem wcześniej o takich przypadkach, ale myślałem, że do nas nie przyjadą z gnojowicą, a dziś o świcie przejeżdżam do pracy i po prawej stronie utopiony traktor z beczką w gnoju na środku pola. Wszedłem na pole, śmierdziało i kapało z niej jeszcze. Wydaje się jednak, że stoi ona od nocy, bo niewiele tam rozlane. Na początku musiał się pewnie zagrzebać i tyle - opowiada mieszkaniec Mnichu. Policjanci z Żychlina otrzymali również dziś rano zgłoszenie, pojechali na miejsce. Niestety nie zastaliśmy na miejscu kierowcy, jedynie smród i płynne nieczystości wokół traktora. Co zawiera beczka? Około godziny 2.00 kierowca zawiadomił mnie, że w drodze z Trębek do Kutna do zakładu Pini Polonia, w miejscowości Mnich przebił koło na drodze i wjechał na pole aby być w bezpiecznej odległości od drogi. W nocy nie mogliśmy mu pomóc, teraz jesteśmy na miejscu. Beczka jest pusta, a śmierdzi raczej obornik rozrzucony wcześniej na tym polu - mówi Konrad Pewniak z firmy "Pewniak i S-ka". To już kolejny raz kiedy w czasie ustawowo zakazanym beczka tej firmy znajduje się na polach powiatu kutnowskiego w dziwnych oklicznościach. Przypomnijmy, 18 stycznia br. Policja zapewne ustali, dlaczego dziś traktor znalazł się tak daleko od drogi z jak mówi Konrad Pewniak przebitym kołem, dlaczego zatem wydaje się że wcześniej wykonał kilka manewrów po polu, które zostawiły wyraźne ślady, czy beczka jest rzeczywiście pusta i czy obornik z jesieni może do lutego zachować płynną postać, czy w ogóle może występować w takiej postaci? Może przy okazji warto zapytać dlaczego firma, która na taką skalę odbiera gnojowicę i osady z Pini Polonia ma takie felerne traktory, beczki itp. Należy zatem cierpliwie czekać na wyniki postępowania policji z Żychlina.
2013-02-12 11:15:39