Trzygodzinne spotkanie z prof. Jerzym Robertem Nowakiem, historykiem i publicystą, w czwartek 26 czerwca we "Wspólnym Domu" w Kutnie, rozpoczęło się od tradycyjnej prasówki, która stanowi stały schemat jego wystąpień. Tym razem był to przegląd publikacji sprzed lat dopasowanych do tematu spotkania, który brzmiał: „W obronie Polski. W obronie polskości”. Organizatorem spotkania był Klub „Gazety Polskiej” w Kutnie. Tak długi czas trwania pozwolił poruszyć wiele wątków. Uzbrojony w książki i wycinki prasowe (niektóre puszczał w obieg po sali) stanowiące źródło jego spostrzeżeń, prelegent zajął się szeroką gamą problemów. Martwił się groźbą krachu systemu emerytalnego i zaniedbywaniem zasad katolickiej nauki społecznej, złościł wieżowcami ZUS i uwłaszczoną nomenklaturą. Opowiadał o rabunkach i morderstwach policji żydowskiej w getcie warszawskim oraz gromił za zdradę interesów Polski tych, którzy w jej imieniu przyjęli pakiet klimatyczny. Oprócz lektur swojego autorstwa polecał wszystkim m.in. książkę „Patologia transformacji” prof. Witolda Kieżuna. Zdaniem Jerzego Roberta Nowaka Polska to jedyny kraj na świecie, w którym w ostatnich 25 latach oczerniono tylu wielkich rodaków lub pominięto ich zasługi. A wszystko po to, żeby pokazać, że „Polak nie potrafi”. I tak na przykład w encyklopedii nie można znaleźć prof. Hilarego Koprowskiego, twórcy pierwszej w świecie szczepionki przeciwko wirusowi polio, wywołującemu chorobę Heinego-Medina. Mało kto zna również historię Polaka, który uratował Luwr przed spaleniem podczas Komuny Paryskiej. Zamiast tego szkaluje się wielkich Polaków w kraju i za granicą. Podkopuje się polski patriotyzm, czego przykładem są nagłówki z „Gazety Wyborczej”, cytowane przez gościa: „Niepodległość? Jestem przeciw”, „Rozbiory oznaczały dla Polski postęp i modernizację”, „Niszcząca miłość do ojczyzny” , „Patriotyzm na zgubę ojczyzny”, „Patriotyzm jest jak rasizm”, „Patriotyzm boli Polaków”. Jego zdaniem ma to wpływ na wyniki sondaży, które pokazują, że połowa Polaków nie wie, co się wydarzyło w Katyniu i nie kojarzy daty 17 września 1939 r. Pytał retorycznie, czy takie artykuły mogłyby się ukazać w Rosji, Niemczech, Izraelu, czy Stanach Zjednoczonych. Lista grzeszników i ratunek na Węgrzech Nieodłączną częścią pogadanek Jerzego Roberta Nowaka jest rozdawanie negatywnych cenzurek. Profesor lubi referować, kto i czym mu się naraził. Tak też było i tym razem. Prof. Jadwiga Staniszkis zarobiła „minusa” u profesora tym, że optowała za koalicją PO z SLD i prezentowała swoje poglądy w jednej książce z Kazimierzem Kutzem. Nowak nie zdradził, czy mówiła tam coś, za co należy ją zganić, była to raczej krytyka przypominająca zarzuty wobec Chrystusa, że jadał razem z celnikami.
2014-07-02 22:09:06