Tegoroczna jesień nas nie oszczędza. Październikowy śnieg, który spadł w niemal całej Polsce, łącznie z naszym regionem, zaskoczył chyba wszystkich. Przed zimnem bronimy się cieplejszym ubraniem, pijemy litry herbaty i na rozgrzewkę chętniej jemy ciepłe posiłki. Ale niestety – żyją wśród nas stworzenia, które przez tych kilka zimnych miesięcy w roku nie mają tak lekko jak my, choćby ze względu na trudności w zdobywaniu pokarmu, wynikające z warunków atmosferycznych. Dla ptaków – bo o nich mowa - nastaje teraz trudny okres. Dlatego bardzo ważne jest, żebyśmy pomogli im przetrwać ten zimny, jesienno-zimowy czas. Dokarmianie ptaków nie tylko nie jest pracochłonne, ani nie wymaga jakiś wielkich nakładów finansowych, ale daje też bardzo dużo satysfakcji z samego faktu niesienia pomocy naszym małymi przyjaciołom oraz z możliwości ich obserwacji. Dokarmianie to także nauka gatunków ptaków otaczających nas na co dzień, a często niewidocznych. Poniżej kilka rad jak pomóc pierzastym towarzyszom. Po pierwsze: jak zaczniemy dokarmiać to robimy to systematycznie, to tak jak wyjście z psem na spacer. Ptaki przyzwyczajają się do miejsca gdzie mogą się wspomóc, gdy w okolicy ciężko z nasionami czy larwami pamiętają, że Kowalski spod 32 powiesił słoninę. Po drugie dokarmiamy pokarmem nie mającym śladów zepsucia. Niedopuszczalne jest wysypywanie spleśniałego chleba czy wyrzucanie zepsutej wędliny. Ptakom szkodzi to tak jak nam. Po trzecie raz na jakiś czas sprzątamy w karmniku, choćby z tego względu, że ptaki spotykając się w jednym miejscu, mogą zarażać się nawzajem chorobami. Czym dokarmiać? Najlepiej różnorodnie. Nasionami słonecznika oraz lnu nie pogardzą sikory, dzwońce, wróble czy przy odrobinie szczęścia grubodzioby. Sikory kochają słoninę, ale czasem gawrony i kawki chętnie ukradną im cały kawałek. Kasze czy drobno pokrojone pieczywo trafi do wróbli oraz sierpówek. Warto od czasu do czasu wyłożyć jabłko, poczęstują się nim kosy, szpaki oraz kwiczoły. Pamiętajmy jednak o tym, że nie wszystkie ptaki wymagają naszej pomocy w zdobywaniu pokarmu – wręcz przeciwnie – istnieją takie gatunki, których dokarmiać wręcz nie powinniśmy. Są to między innymi kaczki i łabędzie. Dokarmianie ich powoduje, że zostają one na zimę z nami, zatracając instynkt wędrowca. Tak stało się z łabędziami, które do końca grudnia szukają miejsca na spędzenie zimy więc nie powinniśmy im za bardzo pomagać, tym bardziej, że mogą nie jeść kilkanaście dni. Ponadto dokarmiając je, dostarczamy im najczęściej pokarm wątpliwej jakości (namoczone w zimnej wodzie pieczywo).
2012-10-31 08:08:47