REKLAMA

Włochów nie będzie na Mundialu

18:59, 30.11.2017 | Redaktor
REKLAMA
Skomentuj

Wynik barażowego meczu, rozegranego w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w piłce nożnej pomiędzy Włochami a Szwecją sprawił olbrzymią sensację. Dla całego świata zaskoczeniem stał się fakt, że reprezentacji Włoch zabraknie na Mundialu w Rosji. Drugim zaskoczeniem jest oczywiście to, że uczestnikami MŚ będzie drużyna Szwecji.

W rozgrywkach Mistrzostw Świata Włochów zabrakło tylko 2 razy. Ostatni taki raz miał miejsce w 1958 roku, a wcześniej w roku 1930r. Od tego czasu Włosi nigdy nie sprawili zawodu swoim fanom. Mało tego, są jedna z najbardziej utytułowanych drużyn świata. Po tytuł mistrzowski sięgali aż cztery razy.

W kraju, gdzie piłka nożna cieszy się ogromnym zainteresowaniem, a kibice żyją sukcesami drużyny, trudno pogodzić się z totalną klęską. Do katastrofy dochodziło stopniowo. Pierwszy mecz barażowy Włosi rozegrali ze Szwecją na wyjeździe, przegrywając 0:1. Wynik ten wzmocnił drużynę Szwecji, ale wtedy jeszcze Włosi nie zdawali sobie z tego sprawy.

Do rewanżowego meczu Włosi podeszli dość pewnie, za pewnie, jak później się okazało. Przed meczem mało kto nie wierzył, że podopieczni Ventury nie staną na wysokości zadania i nie będą w stanie odrobić strat. Przed meczem serca Włochów przepełniała radość z meczu, a awans do MŚ traktowali jako formalność. Tak się jednak nie stało. Szwedzi niezwykle dzielnie stawili czoło wielkokrotnym mistrzom świata i nie pozwolili przeciwnikowi na uzyskanie gola. Co prawda sami też nie poprawili swojego stanu bramkowego, ale to w ogólnym rozrachunku, bezbramkowy remis stawiał jako zwycięzców drużynę Szwecji.

Mecz był niesamowicie nerwowy, nerwy puszczały zawodnikom, im więcej upływało czasu, tym presja stawała się większa. Szwedzi od początku wiedzieli o co walczą, natomiast Włosi uświadomili to sobie nieco później. Nie zawsze też atmosferze gry sprzyjały podjęte decyzje przez sędziego. To sprawiło, że mecz oprócz efektywnej gry opierał się na mało merytorycznych dyskusjach. Mimo, iż Włosi wypracowali sobie kilka groźnych sytuacji pod bramką przeciwnika, to w oddanych strzałach zabrakło skuteczności.

Od zawsze wiemy, że sukces ma wielu ojców, porażka tylko jednego. Podobnie i w tym wypadku za winnego zaistniałej sytuacji uważa się trenera reprezentacji Venturę. Zarzuty pod jego adresem dotyczą złego rozegrania taktycznego meczu i nieodpowiedniego doboru zawodników. Sportowe zakłady bukmacherskie już dawno nie dawały zarobić tak dużo na wygranych Włochów, a to przecież tylko oznaka ich słabości.

Jeszcze we wrześniu, prezes włoskiego związku piłki nożnej Carlo Tavecchio, powiedział, że „brak awansu na MŚ 2018 byłby apokalipsą”. Nie przewidział jednak, że koniec sukcesów we włoskiej piłce nożnej przynajmniej na razie jest blisko.

(Redaktor)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ekutno.pl | Prawa zastrzeżone | 2018