REKLAMA

Ukradła 182 tys. zł z miejskiej kasy. Zmiana kwalifikacji czynu

14:03, 10.10.2017 | O.R
REKLAMA
Skomentuj

Prezydent Kutna Zbigniew Burzyński na początku maja tego roku złożył do Prokuratury Rejonowej w Kutnie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa kradzieży przez Mariolę T. jedną z pracownic Urzędu Miasta Kutna z Wydziału Finansów i Budżetu. Jednocześnie z pracownicą został rozwiązany stosunek pracy w trybie natychmiastowym (art. 52 Kodeksu Pracy). Prokuratura oskarżyła urzędniczkę, o to że mając uprawnienia do księgowania faktur w Urzędzie Miasta Kutna czynem ciągłym w czasie od 13 listopada 2014 roku do 31 marca 2017 roku przelała na swoje konto 182 213, 57 zł. Kobieta przyznała się do winy. Dziś w Sądzie Rejonowym w Kutnie nie zapadł jednak wyrok w tej sprawie.

Prokuratura zaproponowała wniosek o dobrowolnym poddaniu się karze i oskarżona przyjęła jego warunki czyli karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, z co 6-miesięcznym składaniem raportu o przebiegu okresu próby i naprawieniem szkody w kwocie 152 213, 57 zł. Pracownica bowiem oddała do budżetu miasta po ujawnieniu przestępstwa 30 tys. zł 

Dziś w Sądzie Rejonowym w Kutnie odbyło się posiedzenie, na którym Sędzia Aleksandra Pawlak-Zduńczyk wydała postanowienie o potrzebie zmiany kwalifikacji czynu zarzucanego oskarżonej. Mariola T. nie stawiła się dziś w sądzie.

Izabela Sikorska, radca prawny oskarżyciel posiłkowy podniosła fakt braku trzech przelewów w zarzucie i czeskiego błędu w kwocie z zarzutu. 

Sędzia uznała, że zaproponowany przez prokuraturę  zarzut, w którym przestępstwo miało być dokonane czynem ciągłym nie odpowiada faktycznemu zamiarowi sprawcy. Czyny urzędniczki można bowiem uznać za ciąg przestępstw,ale nie czyn ciągły z racji dość dużych odległości między przelewami.  Postanowienie Sądu nie podlega zażaleniu. Prokuratura Rejonowa musi zmienić zarzut i wystosować nowy wniosek o dobrowolne poddanie się karze wówczas zostanie on przez sąd rozpatrzony.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

podatnikpodatnik

10 1

Poddanie się karze to żaden wyrok to tylko po to żeby oszczedzić tych co powinni odpowiadeć za nadzór i kontrolę. Pytam co przez tyle lat nikt nie wiedział? Takie doktory nauk ekonomicznych i przegapili? 17:50, 10.10.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

KogutekKogutek

8 0

Mam zasadnicze pytania - jak to możliwe, że od 2014 roku nikt nie zauważył w UM "znikania" z RB środków? Gdzie kontrola wewnętrzna? Jak to możliwe przecież przelewy realizowane z rachunku są akceptowane drugą osobę? 23:28, 10.10.2017


nie odpuszczaćnie odpuszczać

3 0

Czy w takiej sytuacji gdzie chyba nie było nadzoru nie są pociągnięte do odpowiedzialności właśnie osoby nadzorujące? Przyznanie się do winy przez pracownika to taki sprytny wybieg tych co de facto powinni być za to współodpowiedzialni.Być może prokuratura powinna się zająć sprawą tych osób?Przez tyle lat nikt nie zauważył i co się stało ,że nagle prezydent się obudził i zgłosił? A od 2014 r to gdzie był? 06:44, 13.10.2017


dsrftgddsrftgd

6 2

Przecież to jest kradzież zuchwała w dodatku z błahych pobudek i tylko idą w ustawkę z oskarżoną, śmiech na sali!!! Sprawa nadaje się do rozdmuchania w mediach krajowych i w ministerstwie sprawiedliwości. 18:57, 10.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LegionLegion

1 0

A czy ktoś się zastanowił, że jak nie odda pieniędzy to kobieta trafia do więzienia na 1 rok, może to mało? a może niech ktoś się zastanowi czy warto?!!!! 20:58, 10.10.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

vbnvbn

0 0

Po wyroku skazującym, ktoś z wymiaru sprawiedliwości ktoś śledzi, nadzoruje i egzekwuje prawo w przypadku nie spełnienia warunków kary? Chyba tylko zainteresowany poszkodowany musi za tym chodzić! 08:21, 11.10.2017


sasaassasaas

1 0

to ona powinna się była zastanowić czy warto... 07:50, 13.10.2017


dziwnedziwne

7 0

Dziwne jest to że w latach w których były kradzieże nie było widać strat, tak jak nie widać braku niezwróconej kasy przez MKS, nierozliczonych dotacji. Jak można było przelać kasę na swoje konto a nie na to właściwie i ten ktoś nie robił afery? Jak to możliwe że nie wiedział nic o tym Łaszewski albo Pasikowska Śniadała, albo Kotliński? Czy prokuratura mogłaby wnikliwiej sprawdzić mechanizm tej kradzieży? Czy się nie chce? 13:58, 11.10.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bardzo dziwnebardzo dziwne

6 0

Wymienione przez Ciebie osoby ,albo wiedziały i nic z tym nie robiły, ci co mieli dostać pieniądze chyba im nie zależało bo jak widać przez lata nie interweniowali ,no to jak tacy wybitni ekonomiści z tytułami nic nie wiedzieli?No i proszę nic na tym nie stracili i nie są pociągani do odpowiedzialności a wydaje mi się ,że powinni czyż nie? Za to jedna odeszła na zasłużoną emeryturkę , inny dostał niezłą posadkę w starostwie , a trzeci też wskoczył na stołek tej pierwszej ni i co robaczki podatniki do urn i głosować na jaśniepaństwo.Swoją drogą to po zmianach w prokuraturze kutnowskiej mogła by się ona zając dogłębniej tym tematem. 16:23, 11.10.2017


ewaewa

0 0

a czy to czasem nie jest DPO czyli dobrowolne poddanie się odpowiedzialności? 19:46, 13.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ewa jestEwa jest

1 0

Ewa jest dobrowolne tylko prokurator jak wynika z artykułu źle sformułował zarzut uznając że to czyn ciągły a nie ciąg przestępstw. Dla tej pani i dla ludzi to jest to samo, ale nie dla prawników. Sędzina zauważyła merytoryczny błąd prokuratura, uratowała jemu i sobie tyłek. Nic się nie zmieni pani ukradła a czy prawnicy to nazwą czynem ciągłym czy ciągiem przestępstwem to już formalne sprawy 20:29, 13.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ekutno.pl | Prawa zastrzeżone | 2017